• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 5 grudnia 2019 Imieniny : Saby, Kryspiny, Wilmy

  • Menu

    Czas na ekologię

    Ostatnie protesty klimatyczne pokazały, że sprawy środowiska naturalnego nie są ludziom obojętne. Wcześniej potwierdził to sondaż, w którym Polacy jako przedwyborczy temat numer jeden również wskazali ekologię.

    Rząd zareagował w typowy dla siebie sposób: zaklinając rzeczywistość i powtarzając jak mantrę, że zrobił więcej dla środowiska niż jakakolwiek poprzednia władza.  Mogę się tylko domyślać co premier miał na myśli. Może wycinkę drzew w Puszczy Białowieskiej? A może masowe wybijanie dzików pod pretekstem walki z afrykańską plagą lub ciągłe uleganie lobby myśliwskiemu? Może również szczyt klimatyczny w Katowicach, gdzie w celu uspokojenia górników padały deklaracje, że energetyka będzie opierać się na węglu.

    W każdym razie inni musieli też dostrzec w tym deficyt wiarygodności, bo inaczej protesty nie przyciągnęłyby tylu młodych ludzi. Oceniając hasła protestujących nie mogę się z nimi nie zgodzić. W końcu młodzi wyszli protestować w obronie swojej przyszłości. Zdewastowane środowisko naturalne oznacza bowiem brak przyszłości. Mam nadzieję, że podobnie pomyślą rządzący.  Odwracanie się od tak zwanej energii zielonej na rzecz węgla w obawie przed tym, że górnicy przyjadą pod Sejm i zrobią zadymę, na dłuższą metę prowadzi przecież donikąd.

    Oczywiście stworzenie warunków dla alternatywnych źródeł energii to tylko pierwszy krok. Podobnie jak  realizacja obietnicy premiera o posadzeniu  pól miliarda drzew.

    Drugą nie mniej ważną rzeczą jest to, co robimy sami. Drobne i powtarzalne czynności mogą bowiem kumulując się decydować o czymś wielkim. Banalne zdawałoby się segregowanie śmieci, włączanie się w akcje sprzątania dzielnicy, a nawet rozsądne gospodarowanie wodą we własnym mieszkaniu mogą wiele zmienić.  Działalność w skali mikro ma zatem też sens.

    Dlatego w dzielnicy Bielany, w której mam zaszczyt pracować dla mieszkańców, jako burmistrz, ekologię traktujemy priorytetowo. Nie chcąc być gołosłownym  wymienię kilka przykładów. Pod hasłem „Bielany segregują odpady” zorganizowaliśmy 21 września akcję proekologiczną (kolejna podobna odbędzie się 28 września). Mieszkańcy w zamian za szkło, zużyte baterie, plastik, papier i sprzęt elektryczny otrzymywali rośliny. Do wyboru były cebulki kwiatów, zioła, byliny oraz krzewy. Realizujemy jednak też inne inicjatywy. W dzielnicy zostaną postawione trzy stacje do zbiórki elektroodpadów na zużyte ładowarki, telefony, tonery i baterie. Dodatkowo w CRS Bielany pilotażowo ustawiony zostanie pierwszy na Bielanach butelkomat przeznaczony na plastikowe butelki. Za oddane butelki mieszkańcy będą otrzymywać drobne kwoty pieniężne lub na przykład karmę dla psów. W Parku Olszyna 29 września odbędzie się również piknik ekologiczny pod nazwą „Bielański dzień Ptaków”.

    Zachęcam mieszkańców do uczestniczenia w naszych akcjach. Chociaż nie będę próbował zgadywać, czy rząd zmieni nastawienie i dla przykładu postawi na zieloną energię, to uważam, że nie powinniśmy czekać na to, co pomyśli rząd. Starajmy się sami, aby nasze parki, ogródki i podwórka były czyste. Rząd może w końcu też się przyłączy, jeżeli nie z rozsądku, to może z obawy o utratę poparcia wyborców, których zdania nie można lekceważyć.

    A może…? Będę tu optymistą i założę, że po najbliższych wyborach coś się zmieni. Skończą się wycinki drzew, zaczniemy odchodzić od energetyki węglowej i ministrowie zaczną uważać, jak większość Polaków, że ekologia to temat priorytetowy?

      Burmistrz dzielnicy Bielany

                                                                                                                                      Grzegorz Pietruczuk

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem