• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 18 lipca 2019 Imieniny : Erwina, Kamila, Wespazjana

  • Menu

    Czas na porządkowanie dzielnicy

    ROZMOWA Z KRZYSZTOFEM STRZAŁKOWSKIM

    BURMISTRZEM DZIELNICY WOLA

    • Jest Pan burmistrzem Woli kolejną już kadencję. To dość rzadki przypadek w Warszawie, dający możliwość osobistej kontynuacji działań i realizacji zaplanowanych i rozpoczętych w poprzedniej kadencji. Jak zamierza Pan tę sytuację wykorzystać?

    – Nie jest to jakiś wyjątkowy przypadek w Warszawie, ale oczywiście z przyjemnością odbieram to jako wyraz zaufania i wyborców, i radnych, którzy w głosowaniu decydują, kto będzie w zarządzie dzielnicy. Bardzo liczę na to, że ta kadencja będzie jeszcze bardziej owocna od poprzedniej.

    • Z poprzedniej kadencji wyniósł Pan wiele doświadczeń, zapewne i dobrych, i złych, ale też poznał Pan dokładnie problemy Woli. Na ile te doświadczenia przydadzą się Panu w bieżącej kadencji?

    – Przez ostatnie 4 lata Wola przeżywała boom inwestycyjny. Nie wszystko się udało do końca zrealizować, niektóre projekty będziemy kontynuować. Wiele nowych problemów, które prze ostatnie 4 lata wspólnie poznaliśmy, będziemy w tej kadencji rozwiązywać. Teraz chcemy się zająć porządkowaniem dzielnicy, poprawą estetyki oraz podniesieniem poziomu jakości życia mieszkańców. Pod tym względem na plan pierwszy wysuwa się problem parkowania. Na rewitalizację i utrzymanie wolskich podwórek wydajemy rocznie setki tysięcy złotych, ale nie przynosi to oczekiwanej zmiany jakościowej, bo wszystkie podwórka są zastawione samochodami, i to nie zawsze samochodami mieszkańców. Ta kadencja będzie czasem porządkowania tego problemu zgodnie z postulatami mieszkańców. Wprowadziliśmy już pilotażowy program wydawania identyfikatorów uprawniających do parkowania na wolskich podwórkach. Identyfikatory wydawane są wyłącznie mieszkańcom lub osobom wynajmującym lokale. Wola stała się ścisłym centrum miasta i nie może być zastawiona samochodami w każdym miejscu, bo to utrudnia dojazd do posesji karetkom, samochodom służb miejskich, a także dojście do nich seniorom. Jeżeli ten program się sprawdzi, po dopracowaniu szczegółów chcemy go rozszerzyć na całą dzielnicę.

    Konieczne też staje się rozszerzenie strefy płatnego parkowania na Woli, zwłaszcza po oddaniu do użytku kolejnych stacji metra. Nie możemy pozwolić na to aby ulice w pobliżu stacji były traktowane jak bezpłatny parking dla kierowców przesiadających się do metra. Już dzisiaj widać, co się dzieje np. na ulicy Szarych Szeregów, czy innych w pobliżu Szpitala Wolskiego. Te rejony muszą być objęte strefą płatnego parkowania.

    Chcemy zachęcić mieszkańców do współtworzenia zieleni na podwórkach. Nasz projekt nazywa się „Wolę zieloną Wolę” i obecnie trwają ostatnie prace nad wdrożeniem tego pomysłu. Zapewnimy mieszkańcom możliwość uzgodnionych z urzędem nasadzeń w ogródkach przydomowych, doradztwo, może sadzonki, tak by sami mogli zmieniać korzystnie przestrzeń wokół siebie. Jednak ta przestrzeń musi być dostępna dla wszystkich, a więc nie może być ogrodzona. Mieszkańcy, którzy swoje ogródki wcześniej ogrodzili, będą musieli te płotki zlikwidować, albo ponosić opłaty za wyłączność korzystania z tego zielonego terenu. Pozostawiamy więc wybór.

    Kolejna sprawa to problem walki ze smogiem. ZGN Wola już zainstalował na niektórych budynkach urządzenia do kontroli jakości powietrza.

    • Boom inwestycyjny z poprzedniej kadencji spowodował, że niektóre inwestycje trwają i nadal jeszcze będą realizowane. Co nas jeszcze czeka w tym zakresie?

    – W tej kadencji czekają nas na Woli duże inwestycje transportowe. To budowa kolejnej wolskiej stacji metra oraz inwestycje tramwajowe. Te ostatnie w mojej ocenie są jeszcze ważniejsze dla mieszkańców Woli. Przywrócenie tramwaju na Kasprzaka i budowa połączenia tramwajowego z Dworcem Zachodnim, a następnie Mokotowem i Wilanowem będzie miało ogromne znaczenie dla całego systemu komunikacyjnego w tej części miasta. Te inwestycje są niezbędne, bo dzisiaj rejony południowej Woli – dawniej przemysłowe – intensywnie się zabudowują i zaludniają, więc sprawna komunikacja z podziemnym, przesiadkowym centrum pod Dworcem Zachodnim jest niezwykle istotna. W poprzedniej kadencji powstała taka koncepcja, udało się do niej przekonać także przewoźników PKP PLK. Kolej przygotowuje się właśnie do remontu linii średnicowej i rewitalizacji stacji Warszawa Główna, więc czas jest do tego najlepszy. Ostatni element to linia obwodowa. PKP PLK z opóźnieniem, ale realizuje swoją inwestycje w tym zakresie, częściowo infrastruktura już została oddana do użytku, dlatego najwyższy czas, aby zachęcić i Koleje Mazowieckie i SKL żeby przybyło połączeń na tej linii, która może stać się dla mieszkańców trzecią linią metra.

    • Ma Pan za sobą kilkunastoletnią praktykę samorządową na różnych szczeblach. Czy to Pana doświadczenie ma wpływ na zarządzanie Wolą?

    – W roku bieżącym mija 18. rok mojego zaangażowania w samorząd, więc można powiedzieć, ze jestem „pełnoletnim” samorządowcem. Przez ten czas pracowałem na wszystkich szczeblach samorządu terytorialnego, i w samorządzie małej podwarszawskiej gminy, i w samorządzie powiatowym, w samorządzie województwa, bo byłem dyrektorem samorządowej jednostki organizacyjnej, czyli wojewódzkiego urzędu pracy na Woli. Byłem też wicemarszałkiem województwa i myślę, że to wszystko, co robiłem wcześniej, przygotowywało mnie do pracy burmistrza w dzielnicy takiej jak Wola, bo muszę powiedzieć, że ta praca, spośród tych wszystkich funkcji, jest dla mnie najtrudniejszą. Wola jest 140-tysięcznym miastem ze wszystkimi potrzebami miejskimi, ale to co leży w kompetencjach burmistrza jest zaledwie ułamkiem tego, czego żądają od nas mieszkańcy. Mieszkaniec nie ma obowiązku interesować się tym, czy stan kanalizacji pod jego domem, to kompetencja burmistrza, czy MPWiK. Podobnie problemy transportu miejskiego i wiele, wiele innych spraw. Mieszkańcy oczekują od burmistrza rozwiązania większości problemów. I teraz burmistrz może robić dwie rzeczy: albo systematycznie mieszkańcom odmawiać i kierować do właściwych adresów, albo zakasać rękawy i starać się osobiście interweniować we wszystkich tych sprawach, a więc stać się kimś w rodzaju rzecznika praw mieszkańców wobec różnych instytucji miejskich, co ja w praktyce robię.

    • Jest Pan radnym Sejmiku Mazowieckim już kolejną kadencję. W jaki sposób ta Pana działalność wpływa na pełnienie funkcji burmistrza Woli?

    – Burmistrz dzielnicy może łączyć mandat radnego sejmiku ze swoją funkcją. To wyjątkowy przypadek w samorządzie. Mam ten szczególny mandat, że reprezentuję mieszkańców Woli i Bemowa w Sejmiku Mazowieckim, która to jednostka samorządowa jest może mało znana mieszkańcom, ale ma kolosalny wpływ na ich życie. Samorząd województwa to środki europejskie, to prowadzenie wielu instytucji, które służą mieszkańcom, choćby Wojewódzki Urząd Pracy, szpitale, takie jak wolski ATTIS – to spółka, której właścicielem jest samorząd województwa, a więc wszyscy mieszkańcy Mazowsza. Wykonując swój mandat w sejmiku mam znacznie silniejszy głos w sprawach mieszkańców mojej dzielnicy. Samorząd województwa decyduje również o sprawach transportu, także kolejowego, dzięki temu w Sejmiku zabiegam o to, żeby Koleje Mazowieckie skorzystały z tej infrastruktury torowej, którą PKP PLK z opóźnieniem oddaje do użytku. Pamiętajmy, że Koleje Mazowieckie są największym przewoźnikiem pasażerskim w kraju, wyprzedziły nawet Intercity, przewożą rocznie większą liczbę pasażerów. Na terenie Woli mamy również Muzeum Kolejnictwa, czyli Stację Muzeum, która jest muzeum wojewódzkim. Aktywnie uczestniczę w trudnych rozmowach samorządu wojewódzkiego z koleją, która najchętniej znalazłaby inne miejsce dla pięknego, zabytkowego taboru z Warszawy Głównej. Powstał projekt zlokalizowania tego muzeum na Odolanach, ale kolejarze niestety wycofali się z tego pomysłu. Interpelowałem w tej sprawie, bo uważam, że należy z tego wyciągnąć konsekwencje prawne. Nadal nie wiadomo gdzie znajdzie swoje miejsce zabytkowy tabor, który do tej pory stał na dworcu Warszawa Główna. Na Woli jest więcej zabytkowych nieruchomości. Jest także zabytkowy szpital przy ulicy Śliskiej, który samorząd województwa przekazał na Muzeum Getta Warszawskiego. To wyjątkowa nieruchomość, przedwojenny szpital dla dzieci, o bardzo długiej historii, ufundowany i wybudowany dla dzieci żydowskich, ale służył całej społeczności, także po wojnie. Dzisiaj te przestrzenie od kilku lat już nie służą medycynie, a zlokalizowanie w tym miejscu Muzeum Getta Warszawskiego jest świetnym pomysłem i będę w tym aktywnie pomagać, właśnie dzięki mandatowi w Sejmiku. Muzeum jest narodową instytucją kultury, która pozyskuje środki z ministerstwa na rewitalizację tych zabytkowych przestrzeni i wystawę główną.

    • Jaki jest Pana sposób na harmonijną współpracę z ludźmi różnych opcji, odmiennych poglądów i innych priorytetów?

    – Najważniejsze jest to, żeby rozmawiać o problemach, a nie o ludziach. Kiedy rozmawia się o problemach, to nawet najtrudniejsze kwestie da się rozwiązać. Na przykład stan budynku przy ulicy Piaskowej i konieczność znalezienia nowego miejsca do życia dla 145 rodzin na czas remontu. Pojawiły się w tej sprawie waśnie polityczne, zwłaszcza że problem wystąpił w czasie kampanii wyborczej, ale potrafiliśmy skutecznie je odrzucić i skupić się na pracy, dzięki czemu tak trudny problem udało się rozwiązać. Całkowita otwartość i transparentność w działaniach dla tej sprawy dała jeszcze i to, że w naszej dzielnicy podwyższyliśmy standard lokali komunalnych, co osobiście kontrolowałem i potwierdzam.

    • Jakie jeszcze zupełnie nowe pomysły i cele stawia sobie obecny zarząd?

    – Celem podstawowym tej kadencji jest poprawa jakości życia. Żeby tak się stało trzeba się skupić na rzeczach, które nam umykały, bo koncentrowaliśmy się na dużych inwestycjach. Duże przedsięwzięcia przysłaniały nam te drobne, jak ogródki, podwórka, najbliższą okolicę, czyli przestrzeń, jaką widzimy zaraz po wyjściu z domu. Teraz jest właśnie czas na te małe, ale bardzo ważne sprawy.

    Rozmawiała Danuta Wieluńska

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem