• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 19 sierpnia 2019 Imieniny : Bolesława, Juliana, Jana

  • Menu

    ROZMOWA Z BOGDANEM OLESIŃSKIM – BURMISTRZEM DZIELNICY URSUS

    Codziennie decydujemy o przyszłości Ursusa

    ROZMOWA Z BOGDANEM OLESIŃSKIM BURMISTRZEM DZIELNICY URSUS

    • Od kilku tygodni jest Pan burmistrzem Ursusa. W przeszłości pełnił już Pan tutaj tę funkcję, więc zna Pan dobrze dzielnicę. Jak Pan ją znajduje po paroletniej przerwie?

    – Wracam do Ursusa po 8-letniej przerwie i zastaję bardzo duże pozytywne zmiany. Dzielnica szybko się rozwija, przybywa mieszkańców, a więc przybywa i wyzwań dla samorządu. W 2010 roku, kiedy odchodziłem z Ursusa, dzielnica liczyła około 40 tys. mieszkańców, teraz ma ponad 60 tys., więc zmiana w sferze społecznej jest ogromna. To wielkie wyzwanie dla samorządu, który musi zapewnić odpowiednią liczbę miejsc w szkołach i przedszkolach, a także w żłobkach, co prezydent Rafał Trzaskowski wskazał jako jeden z priorytetów  obecnej kadencji. W Ursusie oddaliśmy do użytku nie tak dawno jeden żłobek, przygotowujemy się do budowy dwóch kolejnych. Tych wyzwań dla samorządu jest więcej. Jednym z nich jest bez wątpienia budowa nowego ośrodka kultury w Ursusie. Obecnie zabiegamy o środki na tę inwestycje w Radzie Warszawy, mamy odpowiedni do budowy grunt i projekt.  Wierzę, że budowę zrealizujemy jeszcze w tej kadencji.

    • W poprzednich latach – przez dwie kadencje – był Pan burmistrzem Mokotowa, dzielnicy o innym charakterze i problemach , najliczniejszej w Warszawie. Czy tamte doświadczenia przydadzą się Panu w zarządzaniu Ursusem?

    Samo zarządzanie jest podobne, pomimo że Ursus jest  mniejszy od Mokotowa, wiele doświadczeń można wykorzystać.

    • Jest Pan absolwentem Wojskowej Akademii Technicznej, inżynierem budownictwa oraz kierunku zarządzania w administracji publicznej, studiów podyplomowych na Akademii Leona Koźmińskiego. Czy takie przygotowanie akademickie jest przydatne w praktycznym zarządzaniu dzielnicą?

    – W międzyczasie skończyłem jeszcze studia doktoranckie z zarządzania i finansów na SGH, choć nie do końca z sukcesem, bo nie złożyłem pracy doktorskiej. Uważam, że osoby pracujący na kierowniczych stanowiskach w samorządzie powinni przynajmniej raz w kadencji kończyć jakieś studia podyplomowe związane z zarządzaniem, bo przepisy zmieniają się bardzo szybko. Wiedza rozwija, poszerza pole widzenia, ale musi być aktualizowana, bo świat się zmienia, zmieniają się trendy w ekonomii, bankowości, zarządzaniu. Jeśli ktoś odpowiedzialnie podchodzi do wykonywania swojej pracy w zarządzaniu, to musi być otwarty na przyjmowanie nowej wiedzy, bez tego nie będzie skuteczny.

    • Jaki jest Pana pomysł na Ursus, na jego rozwój i poprawę atrakcyjności dla mieszkańców? Jakie są Pana priorytety w tej dziedzinie?

    – Marzeń człowiek zwykle ma dużo, ale życie je weryfikuje i dyktuje możliwość i kolejność ich realizacji, a ograniczeniem jest zawsze brak wystarczających zasobów finansowych. O domu kultury już mówiliśmy, potrzeb jest znacznie więcej. Ursus nie ma żadnego szpitala. Dzisiaj jest dzielnicą ponad 60-tysięczną. Wszystkie analizy wskazują, że po zabudowie terenów pozakładowych – a to jest perspektywa dwóch kadencji – i po dogęszczeniu zabudowy, która równolegle powstaje w innych rejonach, będzie to dzielnica co najmniej 100-tysięczna. Stąd nasze zabiegi, aby powstał tu jednodniowy szpital, świadczący wszystkie podstawowe usługi medyczne, po które dzisiaj mieszkańcy muszą jeździć do innych dzielnic.

    Staramy się też zwiększyć dostępność do sportu, rozwijać bazę nie tylko przyszkolną, ale także tę wokół naszego ośrodka sportu i rekreacji. Rosnąca liczba mieszkańców tego wymaga, podobnie jak kilku mniejszych, osiedlowych placówek kultury, gdzie mogłyby się odbywać zajęcia pozalekcyjne, kontakt z muzyką, ze sztuką, dający możliwość współuczestnictwa w kulturze.

    • Przed Panem pięć lat kadencji. Czy ma Pan już plan, jak je kolejno wykorzystać, aby osiągnąć zamierzone cele, zrealizować swoją wizję?

    – Kierowany przeze mnie zarząd Ursusa ma oczywiście plany i te bliskie i dalsze, o których już powiedziałem. Obecnie zabiegamy o przyznanie środków finansowych potrzebnych na ich realizację. W sferze planów zmaterializowanych, bo już zabezpieczyliśmy na nie potrzebną kwotę, jest budowa kompleksu oświatowego przy ul. Hennela. Zamierzamy także wybudować kompleks szkolny przy ul. Dzieci Warszawy, za ul. Ryżową.

    Będziemy kontynuować budowę EKOparku, to piękna inwestycja, bardzo potrzebna naszej dzielnicy. Przy okazji chciałbym zdementować pojawiająca się inforamcję o tym, że dla realizacji trzeciego etapu EKOparku zostanie zlikwidowany bazarek. Nie zostanie on zlikwidowany, a jedynie przeniesiony na nowe, lepsze miejsce pomiędzy dwiema liniami kolejowymi i aleją Czerwca, naprzeciwko urzędu, po drugiej stronie ul. Traktorzystów. Tam jest odpowiedni teren na zorganizowanie handlu na dobrym poziomie, z obszernym parkingiem. Zapewniam, że nie rozpoczniemy budowy trzeciej części EKOparku, dopóki bazarku nie przeniesiemy na nowe miejsce. A więc niczego nie likwidujemy, a jedynie zmieniamy lokalizację na dwukrotnie większą działkę, gdzie zmodernizowane targowisko będzie dużo bardziej przyjazne, wygodne i bezpieczne dla handlujących i kupujących.

    • Czy można jednym zdaniem, w kilku czy kilkunastu słowach określić cel, jaki Pan chce osiągnąć przez najbliższe pięć lat – dla siebie i dla Ursusa?

    Przede wszystkim zrównoważony rozwój całej dzielnicy. Nie mówiliśmy o budowie dróg, a przecież one nie są mniej ważne. Rozbudowa infrastruktury, stworzenie przestrzeni do wypoczynku i rekreacji – parków i skwerów zieleni, utworzenie placówek kultury, szkół i przestrzeni sprzyjających aktywności społecznej.  To są zadania na najbliższe lata. Decyzje, które dziś podejmujemy decydują o tym, jak będzie wyglądała dzielnica w przyszłości.  To duża odpowiedzialność. Działania skupiamy wokół potrzeb mieszkńców, to dla mnie najważniejsza perspektywa.

    Rozmawiała Danuta Wieluńska

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem