• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 19 kwietnia 2026 Imieniny : Adolfa, Tymona, Pafnucego

  • Menu

    ROZMOWA Z KRZYSZTOFEM STRZAŁKOWSKIM BURMISTRZEM DZIELNICY WOLA

    Wspólnie ratujmy ATTIS

    ROZMOWA Z KRZYSZTOFEM STRZAŁKOWSKIM

    BURMISTRZEM DZIELNICY WOLA M.ST. WARSZAWY

    • Niedawno wolska rada jednogłośnie, ponad podziałami podjęła stanowisko w obronie zagrożonego likwidacją Centrum ATTIS. Pan osobiście się w tę obronę zaangażował. Bardzo bliski jest Panu ten szpital…

    – ATTIS w 2010 stał się silną spółką prawa handlowego z wielkim zapleczem w zakresie specjalistyki ambulatoryjnej, podstawowej opieki zdrowotnej i szpitalem wyspecjalizowanym w krótkich procedurach medycznych i w rehabilitacji. Na Woli, gdzie dominują seniorzy, istnienie placówki, która zapewnia na miejscu stacjonarną rehabilitację i pełną specjalistkę jest bardzo potrzebne. Bemowo razem z Wolą liczy około 260 tys. mieszkańców, dla których ten szpital jest naturalnym wyborem.  Jest oczywiste, że czuję się emocjonalnie związany z tą placówką, ponieważ współtworzyłem jej obecny kształt organizacyjny. Co więcej jest to placówka prowadzona z sukcesem, która nie ma długów i nie można jej zarzucić niegospodarności.

    I kiedy rok temu gruchnęła wiadomość, że ATTIS nie mieści się w sieci szpitali wymyślonej przez ustawodawcę, pojawiła się pierwsza fala niepokoju. Wtedy po raz pierwszy radni dzielnicy zajęli się tą sprawą i przyjęli stanowisko w obronie ATTIS-u. Ale wtedy zarówno resort zdrowia, jak i NFZ uspakajały nas: nie martwcie się, ATTIS poza siecią szpitali nie będzie pozbawiony kontraktów. Przedłużono obowiązujące kontrakty do końca marca 2018 roku i powiedziano nam, że placówki takie jak ATTIS będą mogły walczyć o finansowanie w ramach konkursów organizowanych przez NFZ. Tak więc nawet poza siecią szpitali placówka będzie miała zapewnione środki finansowe. Te argumenty zostały przyjęte i uspokoiły, ale tylko do czasu. Bo oto mniej więcej po roku gruchnęła kolejna wiadomość, że w tych podstawowych dla działania ATTIS-u dziedzinach, takich jak chirurgia, okulistyka i otolaryngologia – tych konkursów może nie być.

    Co więcej samorząd województwa, m.in. na mój wniosek, bo jestem radnym sejmiku, przeznaczył w ubiegłym roku ponad 7 mln zł na przygotowanie czegoś absolutnie innowacyjnego w skali kraju, a mianowicie oddziału onkologii kobiecej, który skupiałby w sobie świadczenia od podstawowej opieki zdrowotnej, poprzez specjalistkę ambulatoryjną onkologiczną, chirurgię i ginekologię onkologiczną, aż po chemioterapię. Pacjentka, która w wyniku kwalifikacji przez lekarza pierwszego kontaktu i onkologa miałaby zdiagnozowaną chorobę nowotworową, mogłaby liczyć na pełne spektrum opieki w jednym miejscu. To rzecz niespotykana i zupełnie odmienna od tego, co pacjentki przeżywają w innych placówkach onkologicznych w Polsce.

    • I oto teraz mamy marzec 2018 roku i bliski koniec przedłużonych kontraktów. A co z kontraktem dla unikalnego oddziału onkologii kobiecej?

    – Jak na razie nie mamy żadnych potwierdzonych wieści, że NFZ zabezpiecza funkcjonowanie tego nowego oddziału onkologii kobiecej i wciąż nierozstrzygnięte zostają niepewności co do finansowania świadczeń realizowanych w ramach dotychczasowej działalności ATTIS-u. Tych świadczeń tak potrzebnych wolskim i bemowskim seniorom, podobnie jak interna, która skutecznie wspiera Szpital Wolski, gdzie już zlikwidowano (w ramach sieci szpitali) oddział geriatryczny. Jeśli ATTIS pozbawiony finansowania NFZ nie przetrwa, to zostanie tylko Szpital Wolski. W praktyce to oznacza, że mamy znaczące ograniczenie świadczeń dla tej grupy mieszkańców – seniorów, która się poszerza.

    Jedyną szansą na uratowanie ATTIS-u jest nieustanne apelowanie do NFZ o zmianę stanowiska w tej sprawie. Jestem pełen podziwu dla pracowników i zarządu spółki, to prawie 300 wysoko wykwalifikowanych pracowników, którzy walczą o swoją placówkę, bo mogą stracić pracę. W ciągu roku udzielana jest tu pomoc dla pół miliona pacjentów.

    Pozostało niewiele czasu do końca marca, a wciąż nie ma decyzji, co dalej z kontraktami dla ATTIS-u. Czy zostaną przedłużone? Na zorganizowanie zapowiadanych konkursów jest już za mało czasu. Co będzie z pacjentami, którzy czekają wiele miesięcy zapisani na planowane zabiegi, rehabilitację, czy inne świadczenia? Te pytania zawiera korespondencja prezesa zarządu ATTIS Wiktora Masłowskiego do dyrektora mazowieckiego oddziału NFZ Filipa Nowaka i jak na razie pozostają one bez odpowiedzi. Powstaje dodatkowe pytanie, które samo się nasuwa: Czy działania NFZ wobec ATTIS-u to „wypadek przy pracy”, czy też świadome działanie, mające przekierować finansowanie w stronę innych placówek?

    Jedno jest pewne: niezapewnienie finansowania po 31 marca br. będzie oznaczało pozostawienie bez opieki kilkuset oczekujących w kolejce pacjentów i zniszczenie dorobku ATTIS. Podmiotu, który już nie raz próbowano wyrugować z Woli.

    Taka sytuacja budzi stanowczy sprzeciw rady i zarządu Woli, pracowników, zarządu i pacjentów ATTIS-u, a także mieszkańców Woli i Bemowa, którzy tymi pacjentami mogą być. Powstał nawet Społeczny Komitet Ratowania ATTIS-u.

    • Czy to wszystko weźmie pod uwagę NFZ? Pacjenci nie wychodzą przecież na ulicę…

    – Ale wyjdą, bo 31 marca sekretariat ATTIS-u będzie musiał obdzwonić wszystkich pacjentów czekających w kolejce na zabiegi, że tych zabiegów nie będzie mógł wykonać. Pacjenci reagują najpóźniej, bo jeszcze to ich nie dotknęło, jeszcze wierzą, że będzie jak dawniej.

    • Czy coś jeszcze można w tej sprawie zrobić?

    – Chciałbym zaapelować do mieszkańców o zainteresowanie się tą sprawą i wsparcie naszych wspólnych działań. Społeczny Komitet Ratowania ATTIS-u przygotował petycję, która jest dostępna w internecie, na stronach internetowych naszej dzielnicy. Petycję można też podpisywać w rejestracji w ATTIS-ie.

    Mamy do czynienia z niezwykłą niekonsekwencją. Z jednej strony pozytywną opinię w zakresie innowacyjnej ginekologii kobiecej wydał samorząd województwa, przeznaczając na ten cel duże środki. Także samorząd miejski pozytywnie to opiniując przez samorząd dzielnicy Wola, bardzo wspierający te wysiłki. Mazowiecki Urząd Wojewódzki zaakceptował te wydatki inwestycyjne, bo przecież od pewnego czasu Urząd Wojewódzki koordynuje nakłady na dosprzętowienie placówek prowadzonych przez wszystkie podmioty. Mamy też pozytywną opinię poprzedniego ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła w zakresie tych programów. Co więcej ATTIS ma pozytywną opinię dotyczącą dalszego dosprzętowiania tej placówki, na przykład o nowoczesny tomograf i ultrasonograf – tak istotne w diagnostyce onkologicznej –  finansowane ze środków będących w dyspozycji wojewody.

    Z drugiej strony mazowiecki oddział NFZ pozostaje absolutnie głuchy ma działania wszystkich innych organów publicznych w tym względzie. Jeżeli planem było nie dać ATTIS-owi kontraktu, to po co pozytywne opinie ministra zdrowia i wojewody mazowieckiego w sprawie nakładów na ATTIS.

    • Co na to minister zdrowia, który przecież sprawuje bezpośredni nadzór nad NFZ?

    – Chyba najwyższy czas, żeby z tego nadzoru, np. w trybie kontroli, skorzystał. Ja sam zwrócę się z pisemnym wnioskiem do ministra zdrowia o przeprowadzenie kontroli w oddziale mazowieckim NFZ w zakresie kontraktowania świadczeń onkologicznych w Warszawie. Może ta kontrola w jakiś sposób uporządkuje podejście tego oddziału do kwestii kontraktów dla takich szpitali publicznych jak ATTIS.

    Dodatkowo skandalem jest to, że w wielu publikacjach próbuje się nazywać ATTIS szpitalem prywatnym, co jest kłamstwem, ponieważ ATTIS jest szpitalem publicznym, prowadzonym przez samorząd województwa w formie prawnej spółki prawa handlowego, czyli spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, w której 100 proc. udziałów należy do samorządu województwa, czyli do wszystkich mieszkańców Mazowsza. Tak więc likwidacja ATTIS-u, czy też doprowadzenie go do upadku poprzez pozbawienie kontraktu z NFZ będzie tak naprawdę skierowane przeciwko wszystkim mieszkańcom tego regionu. Bo to oni są udziałowcami ATTIS-u i z ich podatków pochodzi te 7 mln zł, które wydano na wspaniały oddział onkologiczny, świecący na razie pustką, bo NFZ nie objął go kontraktem..

     

    Rozmawiała: Danuta Wieluńska

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem