• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 26 kwietnia 2026 Imieniny : Marzeny, Klaudiusza, Marceliny

  • Menu

    ROZMOWA Z MARKIEM LIPIŃSKIM ZASTĘPCĄ BURMISTRZA BEMOWA

    Kulturalne lato na Bemowie

     

    ROZMOWA Z MARKIEM LIPIŃSKIM

    ZASTĘPCĄ BURMISTRZA BEMOWA    

    • Dni Bemowa już za nami. Było bogato, kolorowo i tłumnie. Czy jest Pan zadowolony z przebiegu tej cyklicznej imprezy?

    – Tak, uważam ją za udaną. Propozycja dla mieszkańców była bardzo bogata, urozmaicona, wystąpiło wielu popularnych artystów, m.in. Farna, Bednarek, Sarsa, Schroeder, Hyży, Piasek, a publiczność dopisała wyjątkowo. W długi weekend czerwcowy było tak gorąco, Warszawa pusta, a na nasze imprezy w ramach Dni Bemowa w ciągu pięciu dni przyszło 18 tysięcy osób. To naprawdę dużo, jestem z tego dumny, bo to znaczy, że Dni Bemowa mają już swoją wyrobioną markę.

    • Można powiedzieć, że jest Pan ofiarą własnego sukcesu: kto raz tu przyjechał, wie że warto i następnym razem przyjeżdża jeszcze w większym gronie znajomych i przyjaciół.

    – To prawda. Nasze imprezy są na dobrym poziomie, ze wspaniałymi artystami i cieszą się coraz większą popularnością. Dobrze było by, żeby następny zarząd, w nowej kadencji kontynuował te zwyczaje dobrej rozrywki na Bemowie, bo to nas wyróżnia wśród innych dzielnic. Mam różne pomysły na następny rok, na przykład już można by zaprosić na wielki koncert „Bitwa na regiony – Mazowsze kontra Śląsk”. Pierwsze rozmowy już się odbyły bezpośrednio po koncercie Śląska. Oni mają wspólny projekt wspaniałego koncertu, w czasie którego występują naprzemiennie, to podobno daje niesamowity efekt, wspaniałe wrażenie. To powinno się odbyć w następnym roku w ramach Dni Bemowa.

    Bardzo się cieszę, że w tym roku zaczęliśmy od artystów powiązanych ze sztuką żydowską, którzy dali wspaniały koncert „Gdybym był bogaczem”. Spektakl w ich wykonaniu zgromadził ogromną widownię, nasz amfiteatr nie mógł pomieścić wszystkich chętnych. Dni Bemowa w tym roku były krótsze, ale bardzo bogate. A że mają już dobrą markę, udało nam się zwiększyć ich budżet, pozyskując sponsorów na 130 tys. złotych.

    • Za kilka dni rozpoczną się wakacje, tradycyjnie już na Bemowie bogate w wydarzenia kulturalne i rozrywkę…

    – Będzie „Osiecka na Bemowie”, ale tym razem tylko w czwartki w lipcu. Natomiast czwartkowe koncerty w sierpniu będą poświęcone Młynarskiemu. Oczywiście we wtorki – jak dotychczas – letnie kino, tym razem poświęcone Leonardo DiCaprio, z filmami, które wybrali sami mieszkańcy.

    Będą też słynne już na całą Warszawę i okolice nasze bemowskie potańcówki. Każda z nich w innym klimacie: warszawskim, włoskim, lat 60., lat 70. Tym razem będą w innym miejscu – nie przy ratuszu, ale na terenie osiedla Przyjaźń, wśród zieleni, za akademikami. Ustawimy tam drewniany podest do tańca, zawiesimy girlandy, dzięki czemu potańcówki w tym miejscu będą miały bardziej urokliwy charakter.

    Wakacje zakończymy 2 września w amfiteatrze koncertem Aloszy Awdiejewa, o którego mieszkańcy wielokrotnie mnie pytali, domagali się wręcz ponownego jego występu.

    W ramach obchodów 100-lecia niepodległości mamy również wakacyjny cykl koncertów: „100 lat z polską piosenką”. Startujemy z piosenkami okresu międzywojennego, później będzie big beat, aż do współczesnej muzyki polskiej, zespołów rockowych, w aranżacji i wykonaniu młodych polskich artystów.

    • Zapewne ma Pan jeszcze inne pomysły…

    – Tak, ale nie o wszystkim chciałbym już teraz mówić, bo niektóre jeszcze dopracowuję, uzgadniam. Na pewno będzie o nich już można mówić w sierpniu, może w następnej rozmowie. Planujemy jeszcze komediowe spektakle w piątki w amfiteatrze, może też kabaretowe… Reszta to niespodzianka.

     

    Rozmawiała: Danuta Wieluńska

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem