• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 18 kwietnia 2026 Imieniny : Apoloniusza, Bogusławy, Go¶cisława

  • Menu

    Szpital ATTIS musi zostać

    – Widziałam ten piękny, dobrze wyposażony kameralny oddział. Tyle kobiet z chorobą nowotworową czeka w kolejce i zamiast do molocha chciałoby się blisko domu dostać na leczenie. To karygodne, że nie działa – tak na styczniowej sesji wolskiej rady z żalem powiedziała Barbara Cytrynowska, przewodnicząca Stowarzyszenia Amazonek „Żonkil”, wywodzącego się z Woli klubu liczącego 96 pań w wieku od 38do 92 lat, wspierającego kobiety po operacji raka piersi.

    Aż trudno uwierzyć w to, że uroczyście otwarty 27 września ub. roku, poświęcony przez kardynała K. Nycza, pierwszy w Polsce publiczny 28-łóżkowy Zakład Onkologii Kobiecej – Zdrowie Kobiety, utworzony w Centrum ATTIS we współpracy z organizacjami społecznymi, sfinansowany przez samorząd województwa mazowieckiego (kwotą 7 mln zł) mimo pozytywnej opinii Ministerstwa Zdrowia, stoi pusty.

    Choć posiada profesjonalne zaplecze ambulatoryjne, diagnostyczne, zespół specjalistów i rehabilitację, co znacznie skraca czas oczekiwania na leczenie, to nie może przyjmować pacjentek. Mimo wielu próśb i starań nie ma kontraktu z Mazowieckim Oddziałem NFZ.

    Jak przypomniał Wojciech Kłosiński, dyrektor ds. medycznych Centrum ATTIS, Zdrowie Kobiety łączy w jednym trzy najważniejsze oddziały: onkologii klinicznej, chirurgii onkologicznej i ginekologii onkologicznej, zapewniając opiekę rehabilitacyjną przed i po operacji oraz opiekę terminalną.

    Kompleksowe leczenie kobiet jest projektem pilotażowym wychodzącym naprzeciw oczekiwaniom pacjentek onkologicznych i w odpowiedzi na niekorzystne prognozy epidemiologiczne dotyczące licznych nowych zachorowań na raka. Działalność nowo powstałego zakładu skupić się ma na typowo kobiecych nowotworach piersi, macicy, szyjki macicy, jajnika oraz płuc, który jest najczęstszą przyczyną zgonów u kobiet.

     

    Nikt nie wie co dalej

    Ale to nie jedyny problem. Na styczniową sesję przybyli z nadzieją na pomoc podobnie jak rok temu (wówczas z obawy, że nie znajdą się w sieci szpitali) przedstawiciele Centrum Leczniczo-Rehabilitacyjnego i Medycyny Pracy ATTIS Sp. z o.o. z prezesem Wiktorem Masłowskim na czele. Tym razem bowiem funkcjonującemu od blisko 50 lat jedynemu na Woli ośrodkowi, zapewniającemu dostęp do świadczeń zdrowotnych, udzielającemu ich rocznie blisko 0,5 mln pacjentów z Warszawy i województwa mazowieckiego, grozi zamknięcie.

    Mimo że, jak się pochwalono, Centrum ATTIS zostało Liderem Roku 2017 w ochronie zdrowia, to kończą mu się umowy z NFZ. W lecznictwie szpitalnym do końca marca br. posiada 15 umów (z których tylko na 3 działy ogłoszono konkursy) oraz 96 umów na leczenie ambulatoryjne do końca czerwca br. (gdzie nie ma konkursów NFZ). Natomiast 23 lutego rozstrzygnięty ma być ważny konkurs na chemioterapię i hospitalizację.

    Ponieważ ogłaszane przez NFZ kolejne postępowania konkursowe całkowicie dyskredytują Centrum ATTIS, dlatego też Elżbieta Małkowska, była wieloletnia wolska radna, w imieniu Związków Zawodowych „Budowlani” skierowała apel do mieszkańców Woli.

    Wyraża on głęboki niepokój z powodu potencjalnego zagrożenia likwidacją publicznego szpitala przy ul. Górczewskiej, który dysponuje 148 łóżkami (m.in. udziela rocznie 8 tys. hospitalizacji, 290 tys. porad ambulatoryjnych) i liczy 280 pracowników.

    Oni też mają nadzieję, że NFZ udzieli w końcu jednoznacznej odpowiedz, czy Centrum ATTIS otrzyma kontrakt na onkologię kobiecą i na wszystkie dotychczasowe świadczenia z zakresu lecznictwa szpitalnego. To pozwoliłoby na uspokojenie nastrojów i rozwianie obaw zaniepokojonych o swą przyszłość pracowników i mieszkańców, będących pacjentami ATTIS-u.

    O tym, że szpital jest bardzo ważny i musi zostać, a nowoczesny Zakład Onkologii Kobiecej wreszcie zacząć funkcjonować przekonani też byli wszyscy przedstawiciele władz Woli. Burmistrz Krzysztof Strzałkowski będący zarazem radnym Sejmiku woj. mazowieckiego, który na Zdrowie Kobiety wyasygnował spore środki i wspiera Centrum ATTIS, zadeklarował w jego obronie chęć wspólnej misji ponad podziałami i negocjacji z Mazowieckim Oddziałem NFZ.

    Natomiast wiceburmistrz Grażyna Orzechowska-Mikulska w trosce

    o zachowanie placówki podobnie jak radni postanowiła się przyłączyć się do zbierania podpisów.

    W związku z informacją o możliwości zamknięcia Centrum ATTIS rada Woli jednomyślnie przyjęła też stanowisko, za które – z nadzieją, że wspólnie uda się zapewnić dalsze funkcjonowanie centrum – podziękował prezes W. Masłowski.

    Rada wyraża w nim ogromne zaniepokojenie losem mieszkańców, korzystających z usług tej ważnej placówki, stale poszerzającej swoją ofertę, zapewniającej szeroką gamę świadczeń zdrowotnych. Jak przypomniano, tylko na te w Szpitalu Opieki Krótkoterminowej oczekuje obecnie blisko 4,6 tys. osób. Natomiast w odpowiedzi na dane epidemiologiczne i mapy potrzeb zdrowotnych dla onkologii opracowane przez Ministerstwo Zdrowia w zakresie kompleksowej i koordynowanej opieki powstał Zakład Onkologii Kobiecej.

    Tymczasem mimo pozytywnych ocen brak kontraktów z  NFZ może doprowadzić do likwidacji tej placówki i 280 miejsc pracy.

    Dlatego w trosce o pacjentów rada Woli opowiada się za umożliwieniem przez Mazowiecki Oddział NFZ dalszej bezpiecznej i stabilnej pracy Centrum ATTIS, które zapewnia wielu tysiącom mieszkańców Woli dostęp do profesjonalnej i kompleksowej pomocy medycznej. A także, co warto wspomnieć, w ramach działalności profilaktyczno-dydaktycznej cieszących się dużym powodzeniem porad w ramach otwartych tzw. białych sobót (3 lutego br.), czy w klubach: cukrzyka, seniora czy kwadratowych grubasów na basenie.

     

    (PON)

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem