• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 9 maja 2026 Imieniny : Grzegorza, Bożydara, Karoliny

  • Menu

    Tajemnice Sandomierza

    Sandomierz to jedno z najpiękniejszych polskich miast. Fantastycznie położone na wysokiej skarpie Wisły i kilku lessowych wzgórzach pociętych malowniczymi wąwozami, liczy już sobie ponad dziesięć stuleci.

    Średniowieczny kronikarz Gall Anonim wymienia Kraków, Sandomierz i Wrocław jako równorzędne miasta. Pomimo burzliwej historii do naszych czasów zachowało się stare miasto z jedną z największych w Polsce katedr, pięknymi kościołami, renesansowym ratuszem i zabytkowymi kamieniczkami.

    Fascynująca historia

    W tym naturalnie obronnym miejscu, ludzie osiedlali się już w czasach kiedy powstawały piramidy egipskie. Prawa miejskie istniejącej od dawna osadzie nadał w XIII wieku Leszek Biały, a kolejni władcy przyznawali miastu liczne przywileje, m.in. prawo składu, bicia własnej monety, odbywania targów i jarmarków.

    Sandomierz rozkwitł zwłaszcza za panowania Kazimierza Wielkiego, który często w nim gościł i, jak mówi miejscowa tradycja, smakowały mu zwłaszcza rosnące tu wielkie orzechy włoskie zwane jackami, na cześć świętego Jacka Odrowąża, który przywiózł je ze słonecznej Italii. Król Kazimierz otoczył Sandomierz solidnymi murami obronnymi, sfinansował budowę katedry, przebudował warowny zamek. W czasie „potopu” Szwedzi wysadzili ten zamek w powietrze. Potężny wybuch wyrzucił za Wisłę pana Bobolę wraz z koniem, co obaj przeżyli ku zdumieniu współczesnych.

    Rozwój Sandomierza przerwały krwawe najazdy tatarskie, które trzykrotnie obróciły miasto w perzynę. Obraz zniszczeń i okrucieństwa wobec mieszkańców miasta przedstawiają m.in. obrazy w kościele katedralnym. Z trzecim najazdem tatarskim (w 1287 roku) związana jest legenda o młodej córce wójta Halinie Krępiance, która pod pozorem wskazania podziemnej  drogi do obleganego miasta wprowadziła napastników do rozległych lochów rozciągających się pod Sandomierzem, do których wejście zasypali obrońcy. Bohaterska dziewczyna zginęła ratując swoje miasto przed zniszczeniem.

    Atrakcje Sandomierza

    Zwiedzanie miasta proponuję zacząć od panoramy szczytu gotyckiej Bramy Opatowskiej, jedynej zachowanej z 4 bram wjazdowych do miasta. Widać stąd jak pięknie położone jest to miasto na lessowych wzgórzach nad błękitną wstęgą Wisły.

    Stojący pośrodku Rynku, renesansowy Ratusz zwieńczony attyką, jest jednym z najpiękniejszych w Polsce. W mieszczącym się w nim muzeum zobaczyć można kopię  znalezionej tu gotyckiej korony króla Kazimierza Wielkiego oraz figurki prawie kompletnych, najstarszych w Europie szachów. Sam rynek też jest ciekawy, bo pochyły. Najlepiej zasiąść na wysokim tarasie kawiarni „Kordegarda” i podziwiać stąd piękne kamieniczki. Okazała kamienica z podcieniami na rogu ul. Mariackiej nosi nazwę „pod Ciżemką” od znalezionej tu podczas remontu średniowiecznej cegły z odciskiem noszonego wówczas obuwia. Nazwę tę noszą także kawiarnia, restauracja i hotel oraz mieszcząca się w piwnicach winiarnia

    Najciekawszym muzeum jest mieszczące się w gotyckim domu Długosza Muzeum Diecezjalne. Z wystawionymi tu eksponatami obcuje się „na wyciągnięcie ręki”. Jest tu kilka dobrej klasy zabytków, warto zobaczyć zwłaszcza najcenniejszy obraz „Matka Boża z Dzieciątkiem i św. Katarzyną Aleksandryjską” Łukasza Cranacha Starszego oraz autentyczne rękawiczki królowej Jadwigi zrobione z białej koźlej skórki, ciekawe kolekcje rzeźby sakralnej z gotycką kamienną figurą Matki Bożej z Goźlic, staropolskich portretów trumiennych, ornatów i tkanin, manuskryptów oraz relikwiarz grunwaldzki z drzewem Krzyża Świętego, ale też pukiel włosów Napoleona i bułkę z czasów potopu szwedzkiego.

     

    Wspaniałe świątynie

    Odwiedzających miasto miłośników architektury interesuje przede wszystkim  wzniesiony z czerwonej cegły romański kościół Św. Jakuba – najstarszy i najcenniejszy zabytek Sandomierza. Ze starego miasta przechodzimy przez Ucho Igielne, wąskie przejście w murach i Wąwóz Świętojakubski. Przez słynny, dwudzielny portal wykonany z ozdobnej, glazurowanej cegły wchodzimy do surowego wnętrza późnoromańskiej bazyliki, jednej z pierwszych polskich świątyń wzniesionej z cegły. W gotyckiej świątyni Narodzenia NMP ufundowanej przez króla Kazimierza Wielkiego w 1360 roku najciekawsze są bizantyjsko-ruskie polichromie na ścianach prezbiterium pokazujące życie Jezusa i Matki Bożej, fundacji króla Władysława Jagiełły.

    Specyficzną atrakcją jest spoczywająca w krypcie pod kościołem św. Józefa zmarła w 1698 roku 18-letnia wojewodzianka Teresa Izabela Morsztynówna. Przez szybkę w wieku trumny zobaczyć można zmumifikowane zwłoki panienki, które mimo upływu ponad 300 lat nie uległy prawie rozkładowi. Z leżącej przy trumnie kartki wynika, że czynione są starania, żeby Teresę wynieść na ołtarze. Jak z tego widać niewiele potrzeba, żeby zostać świętym w Sandomierzu.

    Średniowieczni rycerze i tajemnicze podziemia

    Gości przybywających do Sandomierza na początku lipca zaskoczy widok spacerujących jego ulicami dam i rycerzy w barwnych strojach z epoki oraz wjazd do miasta królewskiego orszaku. W tym czasie odbywa się tu bowiem jeden z licznych turniejów rycerskich o miecz Zawiszy Czarnego z pobliskiego Garbowa. Biorą w nim udział rycerze miejscowej chorągwi, widoczni zresztą także przy innych okazjach. Sandomierscy rycerze, których jest ponad 80, asystowali papieżowi podczas jego wizyty w czerwcu 1999 roku. Twórca i kasztelan rycerstwa chorągwi sandomierskiej Karol Bury, z zawodu sędzia, z dumą opowiada, że dysponuje formacjami zbrojnymi od wojów Mieszka, poprzez średniowiecze, renesansowych halabardników i muszkieterów, aż po ułanów Księstwa Warszawskiego, na których jest duże zapotrzebowanie. – W Europie jest dużo stowarzyszeń żołnierzy z czasów napoleońskich – mówi kasztelan Karol Bury. – Odtwarzane są bitwy z tego okresu i dotąd brakowało tam naszych ułanów. Mamy także własną artylerię – 10 dział z różnych epok i nasz ostatni nabytek – oddział ułanów II Rzeczypospolitej.

    Na zakończenie zwiedzania tego ciekawego miasta proponuję jedną z tutejszych atrakcji – przejście Podziemną Trasą Turystyczną. Pod Sandomierzem ciągną się bowiem kilometry podziemnych korytarzy, piwnic i  lochów. Nikt nie wie, dokąd one prowadzą i jak daleko sięgają. Miejscowe legendy mówią, że prowadzą one do pobliskiego zamku, klasztorów lub nawet za Wisłę.

    Tekst i zdjęcia: Grzegorz Micuła

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem