• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 16 kwietnia 2026 Imieniny : Bernadetty, Cecyliana, Kseni

  • Menu

    Zima w Karyntii

    Karyntia, jeden z dziewięciu krajów związkowych w Austrii, graniczący ze Słowenią i Włochami, ma wyjątkowo przyjazny klimat, z obfitymi opadami śniegu, ale też z największą liczbą słonecznych dni.

    Karyntia istniała już zanim na mapach pojawiła się Austria. Słowianie na tym terenie żyli już w VI wieku, od XIV wieku Karyntia znajdowała się pod panowaniem Habsburgów. Również Napoleon, Korsykanin zakochany w Karyntce, czuł południową atmosferę tego regionu i również  te „romansowe historie” przywiodły go do Karyntii. Od czasu zburzenia przez niego murów otaczających Klagenfurt, miasto to jest miastem otwartym, dosłownie i w przenośni. Brahmsa, wybierającego się po inspiracje muzyczne do Włoch, zatrzymało nad Wörtersee południowe, ciepłe światło, piękna Karyntka i „fruwające w powietrzu nuty”. Piękno natury najwyraźniej wpływa pozytywnie na „uduchowienie” mieszkańców.

    Na zimowe bogactwo Karyntii wpływa bliskość Alp Julijskich i Wysokich Taurów. Ośrodki narciarstwa alpejskiego na stokach szczytów Verditz i Gerlitzen – tuż nad brzegiem jeziora Ossiacher – to rejon Wysokich Taurów.  Gerlitzen jest uznawany za idealny teren narciarski dla rodzin, bowiem dysponuje szerokimi, starannie przygotowanymi 27 trasami o różnym stopniu trudności. Na górę o wysokości 1911 m n.p.m. można wjechać kolejką gondolową lub jednym z 13 wyciągów wyjechać na dowolny odcinek 55 kilometrów tras. Popularne są wędrówki narciarskie i jazda konna, czyli „wakacje w siodle”. Atrakcją ośrodka Verditz jest trasa zjazdowa o długości 8,5 kilometra. Każdy narciarz wie, jaką frajdą jest taki zjazd. Jest to kameralny ośrodek, doskonały do nauki jazdy na nartach czy snowboardzie pod okiem doświadczonych instruktorów. Oświetlone stoki ułatwią też zjazdy na sankach ze zbocza góry Verditz w dolinę. To również świetne miejsce do wędrówek z rakietami śnieżnymi na butach, z 10 kilometrami tras do narciarstwa biegowego.

    Styk granic Austrii, Włoch i Słowenii to Dreilädereck, góra i jednocześnie nazwa trzeciego ośrodka narciarstwa alpejskiego regionu Villach-Varmbad/Faaker See/Ossiacher See. W ośrodku jest przedszkole narciarskie, z wyciągiem dostosowanym dla dzieci od lat trzech.

    W lutym w Dreilandereck wydarzeniem jest tradycyjny „Ski Tour 3”, konkurencja polegająca na pokonaniu w wolnym stylu 30 kilometrów tras prowadzących przez Austrię, Włochy i Słowenię, a zawodnicy na trasie częstowani będą przysmakami kuchni każdego z trzech krajów.

    Okolice Villach, odległego od Warszawy o 850 kilometrów, to region góry Dobratsch, raju dla miłośników narciarstwa przełajowego, biegowego i zimowej turystyki pieszej. Dawniej ośrodek narciarski, dziś jest ulubionym miejscem „łagodnych” form wypoczynku zimowego mieszkańców Villach. Oprócz tego mają wielkie lodowisko, w jakie zamienia się rokrocznie Plac Ratuszowy (poza lodowiskami na zamarzniętych taflach 1270 jezior) i tuż obok bazar adwentowy od 26 listopada aż do Wigilii. Lodowiska wykorzystywane są nie tylko do jazdy na łyżwach, ale też do uprawiania popularnego, na pierwszym miejscu wśród gier zespołowych curlingu, surfingu, tenisa, golfa czy jazdy na rowerach górskich (snow-bike). Co 8-10 lat zamarza całkowicie Wőrthersee. Można wtedy przejechać na łyżwach z Klagenfurtu do Velden i tam odpocząć przy szklaneczce grzanego wina.

    Zamarzające zwykle już w połowie grudnia Weissensee to największe w Europie naturalne lodowisko o pow. 6,5 kilometrów kwadratowych. Mieści się tu jedyna w Europie Akademia Łyżwiarstwa na naturalnym lodzie. W ośrodku Skiarea/Nassfeld raz w tygodniu stok jest sztucznie oświetlany i można wtedy szaleć na stoku nawet do rana. Doskonałym terenem dla narciarstwa rodzinnego jest Katschberg z 10 kilometrami tras dla dzieci, 40 kilometrami tras średnich i 10 kilometrami trudnych. Dużą popularnością cieszy się też biolift, czyli zaprzęg konny i pomykający za nim narciarz. Oczywiste wywrotki są wpisane w zabawę.

    Jeśli mroźna zima dopisze, w kierunku jeziora wyruszy kilka tysięcy Holendrów, aby wziąć udział w królewskiej dyscyplinie – maratonie łyżwiarskim  na 200 kilometrów. Rekord wynosi 5 godzin 11 minut. Przyłączyć może się każdy. Każdy też dostanie medal, jeśli pokona nie mniej niż 10 kilometrów.

    W grudniu w Villach władzę przejmują Perchty – kudłate, zamaskowane postacie z rózgami i dzwonkami, tworzące największy pochód Perchtów w Austrii. W karnawale zamykająca go tradycyjna „karnawałowa sobota” gromadzi tysiące przebierańców na ulicach Starego Miasta.

    Region ten ma dwie miejscowości termalne Warmbad-Villach i Bad Bleiberg. Ich właściwości doceniali już starożytni Celtowie, czy Rzymianie. W czasach średniowiecza, w kościele stojącym na terenie dzisiejszych ośrodków termalnych wierni uczestniczyli w mszy zanurzeni w wodzie.

    Obecnie są to nowoczesne kompleksy termalne z możliwością najróżniejszych terapii, basenami, zjeżdżalnią długą na 21 metrów, hotelami. W Bad Bleiberg, dawnej osadzie górniczej, otwarto nowe centrum uzdrowiskowe,  tuż po otwarciu zajęte  w 90 procentach. Są tu lecznicze sztolnie z wilgotnością powietrza 99% i temperaturą 8 stopni C, idealne dla alergików i komora z temperaturą –110 st. C w której można przebywać nie dłużej niż 3 minuty.

    Jedyny w świecie hotel, który nie ma instalacji doprowadzającej wodę, zbudowano w Villach. Basen hotelowy ma naturalne, kamienne dno i wodę odnawiającą się co półtorej godziny. Źródła są na takiej głębokości, że docierająca do basenu woda ma już idealną temperaturę. Region termalny i narciarski ma tę przewagę nad innymi, że tu „wprost ze stoku” można zjechać do term. W Bad Kleinkirchheim ponad 100 kilometrów tras (15 km – łatwe, 72 km – średnie i 8 km – czarne) znajduje się na wysokości 2055 m npm. W tym regionie pierwsze  narciarskie kroki zaczynał Franz Klammer i władze miasta uhonorowały go na 50. urodziny nazwaniem jednego ze stoków jego imieniem.

     

    Tekst: Grzegorz Micuła

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem