• Adres do korespondencji - Redakcja "Naszej Gazety" 01-125 Warszawa 102 Skrytka pocztowa 13 godziny pracy: 9.00 do 17.00 (pon. - pt.)
  • (22) 877 25 67 (22) 877 25 66

     

    Dziś jest : 18 kwietnia 2026 Imieniny : Apoloniusza, Bogusławy, Go¶cisława

  • Menu

    UROCZYSTOŚCI POD POMNIKIEM DOBREGO MAHARADŻY

    W środę 26 stycznia na skwerze Dobrego Maharadży na Ochocie o godzinie 13.00 odbyła się uroczystość  wręczenia Honorowego Patronatu Opiekuna nad Pomnikiem Dobrego Maharadży Niepublicznemu Liceum Ogólnokształcącemu nr 2 im. Janusza Korczaka w Warszawie.

    W wydarzeniu wzięli udział: ambasador Indii w Polsce Nagma Mohamed  Mallick oraz burmistrz Ochoty Dorota Stegienka, zastępca burmistrza Ochoty Sławomir Umiński, radna Ochoty Irena Parzych (Zawsze z Ochotą), dyrektor Niepublicznego LO nr 2 im. Janusza Korczaka Bożena Bronikowska i  uczniowie z placówki.

    – Pomimo różnic kulturowych i odmiennych doświadczeń Janusza Korczaka (patrona szkoły) i Jama sahiba Digvijaysinhi (Dobrego Maharadżę) łączyła miłość do dzieci i chęć niesienia im pomocy za wszelką cenę – podkreśliła burmistrz Dorota Stegienka w swoim wystąpieniu. Burmistrz podziękowała Nagmie Mohamed Mallick, ambasador Indii w Polsce za zaszczycenie swoją obecnością uroczystości.

    Pani ambasador podziękowała za zaproszenie, wyraziła ogromne zadowolenie z objęcia pomnika Dobrego Maharadży patronatem oraz wyraziła chęć nawiązania bliższej współpracy z dzielnicą Ochota. Zaprosiła na czerwcowe uroczystości w Łazienkach, w których ma wziąć udział wnuk Jama sahiba Digvijaysinhi.

    Warto zaznaczyć, że pomysłodawcami ustanowienia Honorowego Patronatu Opiekuna nad Pomnikiem Dobrego Maharadży byli radna Irena Parzych (Zawsze z Ochotą) i środowisko liceum.

    Pomnik Dobrego Maharadży jest usytuowany na skwerze Dobrego Maharadży, rozpościerającym  się prawie przez całą długość ulicy Opaczewskiej. Jego autorem jest  Marek Paweł Moderau. Na obelisku widnieje  wyryty w różowym marmurze tekst w językach hindu, polskim i angielskim. Wieńczy  go stylizowany kwiat lotosu – narodowy kwiat Indii, kwiat święty, zajmujący wyjątkową pozycję w sztuce i mitologii starożytnych Indii, będący od niepamiętnych czasów symbolem pomyślności indyjskiej kultury.

    Jam sahib Digvijaysinhji (1895–1966) był maharadżą północno-zachodniego indyjskiego księstwa Nawanagaru. Kiedy 24 grudnia 1941 r. generał Władysław Anders przekroczył granicę Związku Radzieckiego, razem z nim ewakuowano  tysiące dzieci. Ponad tysiąc z nich przyjął maharadża północno-zachodniego indyjskiego księstwa Nawanagaru. Swoim przykładem zachęcił innych władców Indii. Ogółem Indie przyjęły około pięciu tysięcy polskich sierot. Maharadża postąpił zgodnie z tym, co mówił: – Zawsze pozostanę wierny i lojalny wobec Polski. Duch polski jest znany na całym świecie.

    Dzieci, które nie miały nic, otrzymały  dach nad głową, wyżywienie, ubranie. Zadbano o ich zdrowie i edukację. Maharadża uczynił to z własnej woli. Z potrzeby serca robił jeszcze więcej. W dzieciach umacniał wiarę i nadzieję. Ufundował też sztandar dla polskich harcerzy, a dziękując, wraz z żoną, za zaszczyt wręczenia go, zapewnił: – Jestem pewny, że Polska będzie wolna, że wrócicie do waszych szczęśliwych domów, do kraju wolnego od ucisku.

    Dzieci w znakomitej większości wróciły do kraju. To głównie z ich inspiracji Sejm RP w pięćdziesiątą rocznicę śmierci Dobrego Maharadży 3 lutego 2016 r. przypomniał w formie uchwały tego wspaniałego człowieka i jego dzieło. Kiedyś Maharadża, zapytany przez generała Sikorskiego, jak Polska może się mu odwdzięczyć, odpowiedział: – W wyzwolonej Polsce nazwijcie moim imieniem którąś z warszawskich ulic. Imię Dobrego Maharadży nosi zielony skwer w środku ulicy Opaczewskiej na warszawskiej Ochocie.  Nazwa pojawiła się oficjalnie w 2010 r. W październiku 2014 r. na skwerze Dobrego Maharadży (na rogu ulic Opaczewskiej i Białobrzeskiej) stanął jego pomnik.

    Udostępnij

    Ta strona używa plików Cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i możliwości zmiany ustawień Cookies w przeglądarce.Czytaj więcej Rozumiem